Witamy na stronie

Witamy wszystkich harcerzy (szczególnie tych z Diamiru!) oraz osoby odrobinę mniej związane z naszą drużyną lub harcerstwem. Na tej stronie znajdziecie wszystkie najważniejsze informacje związane z 9 Pabianicką Drużyną Wędrowniczą oraz metodyką harcerską. Życzymy Wam miłego przeglądania z harcerskim pozdrowieniem CZUWAJ!

Co słychać


Wywiad z drużynowymi!

ŁUKASZ BARYS, PWD.

  1. Którym z kolei byłeś/aś drużynowym?
  2.  
  3.  Ile lat pełniłeś/aś tę funkcję?

Pełnię te funkcje od 3 lat.

  1.  Dlaczego postanowiłeś/aś zostać drużynowym/ą?

Nie postanawiałem, że zostanę drużynowym, chociaż bardzo tego chciałem.

  1.  Jakie wydarzenie z życia drużyny najbardziej zapadło Ci w pamięć?

Najbardziej zapadł mi w pamięć mój pierwszy obóz, kiedy byłem drużynowym. Przeżyliśmy wtedy wiele wspaniałych chwil. Na tamtym obozie odbyło się też nadanie barw, które zapamiętam na szczególnie długo.

  1. Które nadanie barw zapamiętasz z łezką w oku i dlaczego?

Wszyscy zebraliśmy się na wydmie i przy świeczkach wręczyliśmy barwy pięciu osobom. Morze głośno szumiało, więc przy śpiewaniu i czytaniu rozkazu musieliśmy bardzo głośno mówić. Co chwilę zapalaliśmy świeczki, bo gasił je wiatr. Mimo tych przeciwności uważam, że był to naprawdę magiczny wieczór. Po nadaniu barw wróciliśmy do obozu leśną ścieżką. Następnego dnia cały obóz zobaczył, kto dostał barwy w naszej drużynie.

  1. Czy zmieniłeś/aś coś w umundurowaniu harcerzy z DIAMIRU?

Nie, nic nie zmieniłem.

  1. Co uważasz za swój największy sukces?

Moim największym sukcesem są harcerze, którzy wciąż są w Diamirze i udzielają się w życie drużyny

  1.  Czy jest jakaś ciekawostka w historii lub konstytucji drużyny, zapomniana tradycja lub zwyczaj, którą mógłbyś/mogłabyś zaskoczyć innych?

Myślę, że zapomnianym zwyczajem drużyny jest przygotowywanie niecodziennych kart próby.

  1. Jakie byłoby najważniejsze przesłanie od Ciebie dla każdego innego Diamirczyka?

 Moim przesłaniem dla wszystkich Diamirczyków byłoby: "miejcie w sobie wrażliwość na dobro i piękno świata"

 

BASIA BANASZCZYK, PWD.

  1.  Którym z kolei byłeś/aś drużynowym?
  2.  
  3.  Ile lat pełniłeś/aś tę funkcję?

Ok. 1,5 roku.

  1.  Dlaczego postanowiłeś/aś zostać drużynowym/ą?

Mmm chyba jest kilka powodów...m.in. nie chciałam by doszło do rozpadu drużyny. Gdy Kuki podjął decyzję o rezygnacji z funkcji drużynowego, nie było drużynie nikogo kto miałby ukończony kurs drużynowych. Inny powód jest taki ze chciałam dać młodszym członkom Diamiru trochę czasu na przygotowanie sie do pełnienia funkcji, które wbrew pozorom są bardzo odpowiedzialne. Chciałam pokazać przyszłej kadrze na czym polega prowadzenie drużyny (bo nie mieli w tym zakresie zbytnio doświadczenia na tamtą chwilę) i dać im motywację, budując silną i liczną ekipę harcerzy.

  1.  Jakie wydarzenie z życia drużyny najbardziej zapadło Ci w pamięć?

To pytanie jest całkiem łatwe.  Najbardziej zapamiętałam 18 urodziny drużyny - wielką galę urodzinową (chyba na ok. 200 osób), którą zorganizowałam jako drużynowa, oczywiście z ogromną pomocą członków drużyny. To było jedno z największych moich wyzwań podczas pełnienia tej funkcji i dało mi mnóstwo satysfakcji.

Właściwie to jeszcze mam jedno takie silne wspomnienie - przygotowania i występ na WIATRAKU, podczas którego wygraliśmy większość kategorii konkursowych i zajęliśmy 2 miejsce w ogólnej klasyfikacji.

  1. Które nadanie barw zapamiętasz z łezką w oku i dlaczego?

Hmmm… myślę że nadanie barw 1 go stopnia na biwaku w Lutomiersku, bo to było jedno z pierwszych ważniejszych wydarzeń jakie mnie spotkało w harcerstwie. Wówczas wiele osób je ze mną otrzymało, bo byliśmy pierwszym pokoleniem po reaktywacji drużyny. To była też chwila w której dostrzegłam jak bardzo drużyna zwiększyła swoją liczebność oraz że jest silna i zgrana

  1. Czy zmieniłeś/aś coś w umundurowaniu harcerzy z DIAMIRU?

Jak o drużynowa-nie. Ale gdy byłam przyboczna to radą drużyny wspólnie zdecydowaliśmy że stworzymy polary drużyny te które Diamirczycy noszą do dziś

  1. Co uważasz za swój największy sukces?

Jeśli pytanie dotyczy życia drużyny to odpowiedź na pytanie 4, ta dotycząca „Wiatraka”. A jeśli chodzi ogólnie o harcerstwo to chyba to że bycie drużynową było pierwszym poważnym krokiem na mojej Instruktorskiej ścieżce, a moje zaangażowanie dostrzegła wówczas Komenda Hufca która zaproponowała mi zostanie namiestnikiem harcerskim.

 

MATEUSZ KUKIEŁA, PWD.

  1. Którym z kolei byłeś/aś drużynowym?
  2.  
  3.  Ile lat pełniłeś/aś tę funkcję?

3,5 roku.

  1.  Dlaczego postanowiłeś/aś zostać drużynowym/ą?

Wierzyłem w to, że pod moim przewodnictwem i pomocą świetnej kadry będziemy prowadzić rewelacyjną drużynę, która ukształtuje odpowiedzialnych i zaradnych ludzi.
 

  1.  Jakie wydarzenie z życia drużyny najbardziej zapadło Ci w pamięć?

Na moim pierwszym obozie harcerskim w Mrzeżynie w 2003 roku mój drużynowy- Tomasz Morzyszek zauważył, że mój mundur spadł z kanadyjki na ściółkę. Wiedząc jak ważnym przedmiotem był dla niego mundur spodziewałem się, że nie dostanę przez to barw 1 stopnia. Tym bardziej, że Forest zabrał mi wtedy mundur zwracając uwagę na powagę tego symbolu. Tego wieczoru większość drużyny będąca na obozie otrzymała barwy a ja załamany zacząłem wracać do podobozu. Wtedy Tomasz zatrzymał mnie i wręczył mi mój mundur z powrotem. Pod beretem znajdowały się upragnione barwy. Od tego momentu traktowałem mundur i barwy Diamiru z największą powagą.

  1. Które nadanie barw zapamiętasz z łezką w oku i dlaczego?

Chyba poprzednia odpowiedź jasno to określa.

  1. Czy zmieniłeś/aś coś w umundurowaniu harcerzy z DIAMIRU?

W czasie kiedy byłem drużynowym zamieniliśmy wyblakłe wywijaki na ich obecny żółty kolor. Zmieniliśmy stare materiałowe berety na ich odpowiedniki wykonane z polaru. W końcu, stworzyliśmy polary drużyny, które noszone są do dziś.

  1. Co uważasz za swój największy sukces?

Moim największym sukcesem jest to, że ludzie których wychowywałem obecnie przejmują drużynę.

  1.  Czy jest jakaś ciekawostka w historii lub konstytucji drużyny, zapomniana tradycja lub zwyczaj, którą mógłbyś/mogłabyś zaskoczyć innych?

Dwójka byłych drużynowych przez jakiś czas przestała być członkiem Diamiru. Ja oddałem barwy po czym po kilku miesiącach wróciłem, a Basia Banaszczyk przez jakiś czas była członkiem Bordowo Czarnej Trójki.

  1. Jakie byłoby najważniejsze przesłanie od Ciebie dla każdego innego Diamirczyka?

Pracując z Waszymi podopiecznymi sprawiajcie, aby każdy czuł się wyjątkowo. Kiedy widzicie, że ktoś odstaje od grupy- pomóżcie mu. Być może sam boi się wykonać krok w stronę grupy

 

 

ASIA KOCZUR, SAM.

1)Którym z kolei byłeś/aś drużynowym?

 5
2) Ile lat pełniłeś/aś tę funkcję?
2 tygodnie, ale oficjalnie nie było rozkazu z hufca mianującego mnie na tę funkcję.
3) Dlaczego postanowiłeś/aś zostać drużynowym/ą?
Funkcja drużynowego została mi przekazana przez Ariadnę, jednak mój obecny moment w życiu oraz brak odpowiedniego przygotowania wpłynęły na decyzję o przekazaniu funkcji Mateuszowi Kukiele, który był znacznie lepszym kandydatem na drużynowego i świetnie sprawdził się w swojej roli .
4) Jakie wydarzenie z życia drużyny najbardziej zapadło Ci w pamięć?
Zawsze w moim sercu i pamięci będzie nadanie barw pierwszego stopnia w Lutomiersku, chyba to był 2004 rok. Dostaliśmy wtedy barwy większością naszej ekipy „starszych” , nie pamiętam kto dokładnie, ale na pewno Basia , Piotrek. To były moje początki w drużynie i jak teraz myślę o tym momencie to w życiu nie pomyślałabym, że ta przygoda da mi tyle wspaniałych doświadczeń, umiejętności i przyjaciół.

5) Większość nadań barw była dla mnie bardzo wzruszająca, cała atmosfera, śpiewanie na koniec Harcerskich ideałów.. jak można nie uronić łezki ..ale jedno z najfajniejszych i najbardziej szalonych było nadanie barw Kasi Kowalskiej, była wtedy u babci w Bieszczadach. Pojechaliśmy tam na właściwie parę godzin. To była zima, Kasia akurat odśnieżała podjazd, kompletnie się nas nie spodziewała. To było niesamowite zobaczyć jej radość i zaskoczenie.

6) Czy zmieniłeś/aś coś w umundurowaniu harcerzy z DIAMIRU?
Dodałabym opcję noszenia krótkich spodenek. W wakacje w spodniach moro jest zbyt gorąco, a w spodniczkach nie za wygodnie.
7) Co uważasz za swój największy sukces?
Jako drużynowa niestety nie mogę się pochwalić żadnym sukcesem ze względu na nie za długi staż, byłam jednak przyboczną około 5 lat i dla mnie może nie sukcesem, ale bardziej satysfakcją jest to jak patrzę na Diamirczyków, których wtedy wychowywałam, jak się zmieniali, dorastali i jakimi są super ludźmi.  
8) Jakie byłoby najważniejsze przesłanie od Ciebie dla każdego innego Diamirczyka?
Bądźcie otwarci na świat, podróżujcie, poznawajcie ludzi, różne kultury i próbujcie nowych rzeczy, bo to jest najlepsza nauka.

 

ARIADNA ANDRZEJCZAK, PHM.

  1. Którym z kolei byłeś/aś drużynowym?
  2.  
  3.  Ile lat pełniłeś/aś tę funkcję?

Ok. 3 lat.

  1.  Dlaczego postanowiłeś/aś zostać drużynowym/ą?

Zostałam o to poproszona przez Radę Drużyny.

  1.  Jakie wydarzenie z życia drużyny najbardziej zapadło Ci w pamięć?

Jest ich cała masa, nie da się wymienić wszystkich. Zdecydowanie zawsze do mojej pamięci powraca obóz wędrowny, który sama zorganizowałam. W przeciągu 2 tygodni odwiedziliśmy wszystkie stanice Naszego hufca. Wszelkie wędrówki, kiedy jechaliśmy zimowym wieczorem za Czyżeminek autobusem i wracaliśmy na pieszo. Każdy miął herbatę w termosie. Oglądaliśmy przy blasku księżyca las, jak pięknie wyglądał wtedy świat. Biwaki w jurze krakowsko-częstochowskiej, w Krakowie, Golubiu i Dobrzyniu. Nadanie proporca o 5 nad ranem w niedziele. I wiele, wiele innych..

  1. Które nadanie barw zapamiętasz z łezką w oku i dlaczego?

Hmmm… również było ich kilka. Chyba najbardziej zapadło mi w pamięci nadanie barw po raz drugi Kukiemu na górce, na Lewitynie.

  1. Czy zmieniłeś/aś coś w umundurowaniu harcerzy z DIAMIRU?

Zmieniałam dużo rzeczy i wiele z nich nadal są w użyciu (jak widzę na zdjęciach), ale chyba w stricte w umundurowaniu nic.

  1. Co uważasz za swój największy sukces?

Moje pozostawiam innym do oceny. Mnie najbardziej cieszy ze DIAMIR nadal istnieje, działa i ma sie dobrze. To naprawdę cudowne uczucie patrzeć na coś, co się stale rozwija przez tyle lat i wiedzieć, że jest sie tego częścią.

  1.  Czy jest jakaś ciekawostka w historii lub konstytucji drużyny, zapomniana tradycja lub zwyczaj, którą mógłbyś/mogłabyś zaskoczyć innych?

Pamiętam, że kiedyś budowaliśmy z Forestem most w lesie, za co dostaliśmy odznakę, ale nie pamiętam jak sie nazywała orla...? Za Chiny nie pamiętam, po co to robiliśmy, ale spędziliśmy nad tym cały dzień.

  1. Jakie byłoby najważniejsze przesłanie od Ciebie dla każdego innego Diamirczyka?

Żeby zawsze pamiętał, ze prawdziwe przyjaźnie na cale życie tworzą się w harcerstwie. Nie da sie tego porównać z niczym innym

 

TOMEK MORZYSZEK, PHM.

  1. Którym z kolei byłeś/aś drużynowym?
  2.  
  3.  Ile lat pełniłeś/aś tę funkcję?

3 lata.

  1.  Dlaczego postanowiłeś/aś zostać drużynowym/ą?

Skład się na tyle postarzał, że trzeba było wraz z pozostałymi od nowa odbudować drużynę. Zostałem poproszony o przejęcie steru ze względu na doświadczenie

  1.  Jakie wydarzenie z życia drużyny najbardziej zapadło Ci w pamięć?

Rajd w Głuchołazach chyba 1997, obóz Konno-kajakowy w Kopernicy, obóz w Rogowie gdzie bawiliśmy się w Hogwart.

  1. Które nadanie barw zapamiętasz z łezką w oku i dlaczego?

Nadanie barw Tomkowi Grzegorkowi w jaskini pod Tomaszowem Mazowieckim

  1. Czy zmieniłeś/aś coś w umundurowaniu harcerzy z DIAMIRU?

Nie, ale uprościłbym bym barwy do chusty i beretów, rezygnując z pagonów i kołnierza. Rozmiar chusty bym powiększył do skautowej i zrobiłbym lamówki w kolorze żółtym. Tak zawsze chciałem zrobić, ale powstrzymuje mnie tradycja. Ps. Barwy drużyny, plakietka i cała nasza identyfikacja wizualna, była historią związana z obrona inż. Dyplomu Bartka -jeśli dobrze pamiętam. Stąd był podwójny sentyment.

  1. Co uważasz za swój największy sukces?

Największym sukcesem jesteście Wy, to, że z dumą w niej jesteście i kontynuujecie. Oznacza to, że dobrze i wartościowo budujemy, jako drużyna kolejne pokolenia. Chcę byście sięgali jeszcze lepiej do tego, po co jest harcerstwo i jakich ludzi ma wychowywać.

  1.  Czy jest jakaś ciekawostka w historii lub konstytucji drużyny, zapomniana tradycja lub zwyczaj, którą mógłbyś/mogłabyś zaskoczyć innych?

Plakietki zastępu i gwiazdki na pagonach wyszywamy. Pierścień każdy robi sam ucząc się jak go wiązać

  1. Jakie byłoby najważniejsze przesłanie od Ciebie dla każdego innego Diamirczyka?

Przyjaźń w drużynie to przyjaźń w życiu codziennym, na zawsze nie na chwilę. Dlatego wybrani tylko w niej są, bo na całe życie warto mieć wartościowych przyjaciół- prawdziwych. Każdy ma, więc pracować nad sobą, bo samodoskonalenie jest nadrzędną. Jeśli jestem przyjacielem samego siebie, będę miał przyjaciół w Diamirze.

 

ŁUKASZ MALANOWSKI, HO.

 

  1. Którym z kolei byłeś/aś drużynowym?
  2.  
  3.  Ile lat pełniłeś/aś tę funkcję?

Ok. 3 lat.

  1.  Dlaczego postanowiłeś/aś zostać drużynowym/ą?

To był zamach stanu. Uknuliśmy z moim bratem i Forestem spisek przeciwko Bartkowi Grzegorczykowi mający na celu wysadzenie go z cieplej posadki drużynowego. I udało się.

  1.  Jakie wydarzenie z życia drużyny najbardziej zapadło Ci w pamięć?

Było kilka, więc może dwa. Zacznę od tragicznego zgolenia mi jednego z bokobrodów podczas snu. To było podczas obozu w Kopernicy. Pamiętam też, ten sam obóz, jak pewna harcerka chwile po złożeniu przyrzeczenia zgubiła krzyż. Odkręcił się. Naturalnie wyruszyłem z nią na poszukiwania, po uprzednim podrzuceniu w trawie, w upatrzonym miejscu, kolejnego krzyża. Tak się złożyło, iż podczas tej wyprawy rzeczona harcerka znalazła oryginalny krzyż, wiec ujawniłem jej swój plan i pokazałem drugi krzyż, który dla niej przygotowałem, co ona skomentowała mówiąc, że nie dałaby się nabrać, ponieważ swojego krzyża nigdy nie pomyliłaby z tym podrzuconym.

  1. Które nadanie barw zapamiętasz z łezką w oku i dlaczego?

Pierwsze, ponieważ wynikało z naszej ogromnej chęci określenia siebie jako nową, inną od pozostałych, drużyną. Dyskusji nad barwami i pewnego, ciekawego połączenia estetyki i pomysłu na wędrownictwo proponowanych przez Bartka Grzegorczyka. Kolejne nadanie barw, które pamiętam to związane było z „next generation”, że tak sobie nazwę dla uproszczenia naszych nowych przyjaciół, którzy dołączyli do Diamiru w 98 roku. Chodzi to, ze oni podchwycili pomysł na drużynę, jaki mieliśmy. Tu, taka mała refleksja, bardzo nam zależało żeby zbiorki były ciekawe i żeby ludzie się na nich bawili. Nadanie barw to taki znak dla każdego, że razem bawimy się m juz jakiś czas. Podkreślam słowa „bawimy” i „razem”.

  1. Czy zmieniłeś/aś coś w umundurowaniu harcerzy z DIAMIRU?

Jasne. Na „nielegalu” zaopatrywałem drużynę w oliwkowe, a nie w regulaminowe koloru khaki, szorty i getry w składnicy ZHR na warszawskiej Pradze. Wyprawy były autostopem, z uwagi na brak sklepu internetowego, w konspiracji przed sprzedawcą w składnicy, tzn. starałem się nie przyznać, ze jestem w ZHP, ani nie prosiłem w Hufcu o zgodę na zignorowanie regulaminowego koloru munduru. Muszę jednak uczciwie przyznać, ze byłem przygotowany do polemiki. Otóż, przed zakupem sprawdziłem w słowniku, co oznacza ‘khaki’, a definicja była taka, ze oliwkowy kolor tez pasował.

  1. Co uważasz za swój największy sukces?

Dwóch synów i żonę, która nie uciekła ode mnie; jeszcze. W kontekście Diamiru, z perspektywy kilku, kilkunastu lat „po” i mieszkania w innym mieście, ludzie, z którymi byliśmy Diamirem są nadal mi bliscy.

  1.  Czy jest jakaś ciekawostka w historii lub konstytucji drużyny, zapomniana tradycja lub zwyczaj, którą mógłbyś/mogłabyś zaskoczyć innych?

Chyba jestem z czasów przed konstytucyjnych. W każdym razie, kiedyś wpadliśmy na pomysł jak wyeliminować przekleństwa z języka Diamirczyków i chętnych do dołączenia do drużyny. Polegało to na tym, ten, kto wymienił nazwę najstarszego zawodu świata lub zapomniał, że uczestniczy w zbiórce, a nie w jedzeniu jajecznicy, kro rej brakuje pieprzu, musiał natychmiast zrobić 10 pełnych pompek (tych trudnych). Jak nie chciał to robiłem je ja albo Forest albo mój brat, ktoś ze starych. Statystycznie, starzy robili podczas zbiorki miedzy 50 a 200 pompek, każdy, chociaż w seriach po dziesięć. Trick polegał na horyzoncie czasowym. Z perspektywy jednej zbiorki starzy byli frajerami. Z perspektywy kilku zbiorek, juz nie. Otóż, z każdą kolejną zbiórką było mniej i mniej przekleństw.

  1. Jakie byłoby najważniejsze przesłanie od Ciebie dla każdego innego Diamirczyka?

 To jest miejsce na powiedzenie czegoś niezwykle mądrego, więc jestem przekonany, że Forest sprosta wyzwaniu. Jeżeli o mnie chodzi to: a) Jak chcecie innym harcerzom zabrać ich totemy to róbcie to w nocy i szybko, musicie też wiedzieć gdzie uciekać. Zostawcie list z informacją, że jako wykupne chcecie np. wafelki "Grześki" lub usłyszeć ich wykonanie "Ave Maria". Cokolwiek, byle się zaprzyjaźnić z nimi; chodzi o umiar. b) Zejście ze szlaku w Bieszczadach może skończyć się wejściem do gawry. Uciekać! c) Podczas nocnej warty, jak ruszały sie krzaki to rzucałem kamieniami w to miejsce. Liczyłem na spłoszenie zwierzęcia. Lekcja: przygotować kamienie. d) Gra w "zaufaj m" kończy się paskudną raną albo też małżeństwem z pokrzywdzoną (przypadek z innej drużyny). Więc rada dla Panów, przed grą, która może skończyć się małżeństwem proponuje solidnie przyjrzeć się potencjalnym teściom. e) Dla kadry drużyny, gdy czasem zapomina albo zapędza się: zadania na stopnie muszą być przydatne, rozwojowe dla harcerza i drużyny, więc trzeba to przegadać z zainteresowanym. Ja po zadaniu nauczenia sie gwary góralskiej na stopię przewodnika, podziękowałem, chociaż pewnie wystarczyłoby poudawać, że mówię. Ale to nie było śmieszne ani przydatne.

 

BARTEK GRZEGORCZYK, PWD.

  1. Którym z kolei byłeś/aś drużynowym?
    Pierwszym . Założyłem 9 Pabianicką Drużynę Wędrowniczą, po bieszczadzkim obozie w Dwerniku 21 lat temu, w roku 1996.
    2) Ile lat pełniłeś/aś tę funkcję?

Do 2002 roku czyli jakieś 6 wspaniałych lat.
3) Dlaczego postanowiłeś/aś zostać drużynowym/ą?

 W życiu każdego instruktora przychodzi taki czas, że chce tworzyć coś nowego, coś stworzonego na swój sposób, według własnego pomysłu. Tym „czymś” był Diamir stworzony z potrzeby skupienia ludzi poszukujących swojej drogi w wędrówce, poszukiwaniu siebie.
4) Jakie wydarzenie z życia drużyny najbardziej zapadło Ci w pamięć?
 Krótko (dwa miesiące) po założeniu drużyny podczas Zlotu Hufca w Małeczu. Diamir zdobył I miejsce w hufcowej rywalizacji drużyn. Udowodniliśmy iż możemy być skuteczni i jesteśmy zgraną ekipą.
5) Które nadanie barw zapamiętasz z łezką w oku i dlaczego?
Pierwsze wręczenie, barw  Diamiru (niestety nie pamiętam miejsca).
6) Czy zmieniłeś/aś coś w umundurowaniu harcerzy z DIAMIRU?
 Wprowadziłem oliwkowy beret (pierwsze własnoręcznie uszyłem), pagony i chustę.
Zaprojektowałem naszywkę z lilijką i plakietkę z różą wiatrów, taką jaką Nosicie do dzisiaj.
7) Co uważasz za swój największy sukces?
 Do harcerstwa przyszedłem z Wartościami, które były tożsame z moimi i do dziś jestem im wierny mimo iż już od czynnego harcerstwa odszedłem.
8) Czy jest jakaś ciekawostka w historii lub konstytucji drużyny, zapomniana tradycja lub zwyczaj, którą mógłbyś/mogłabyś zaskoczyć innych?
 Obserwując Wasze sukcesy podczas przeglądów i festiwali piosenki harcerskiej (Gratulacje!) może zdziwi Was, że Diamir znany był totalnego braku zdolności muzycznych i wszelkie spotkania przy ognisku okraszane były „nienachlanej” urody „mruczandami”
9) Jakie byłoby najważniejsze przesłanie od Ciebie dla każdego innego Diamirczyka?
Bądź zawsze sobą podróżując przez życie z podniesioną głową.

Wysłane 13 Dec 2017 przez Michał
Powered by CuteNews
zbiórki